W dużej mierze do naszego zachwytu nad okolicą jezior i rzeki Uvac, przyczynili się ludzie, u których nocowaliśmy. Uwaga ten wpis nie jest sponsorowany, a jedynie podyktowany ogromną sympatią do gospodarzy, ich domu i atmosfery jaką tworzą :)
Gospodarstwo Šaponjić (Domaćinstvo Šaponjić) we wsi Radijevići, a dokładniej przy zalewie Šipovik prowadzi małżeństwo Velja i Mira Šaponjić z Čačka.
Dom, w którym oferują nocleg dla ok. 11 osób jest domem rodzinnym Pana Velja. Znajduje się w idealnym miejscu, na wzniesieniu. Z jednej strony widok na zalew i plażę, w którym można się spokojnie kąpać. Z drugiej można spoglądać w niebo i obserwować krążące nad głowami sępy.
Pokoje są czyste, z wygodnymi łóżkami, czystą pościelą. Wspólna kuchnia, łazienka i taras, na którym śniadanie, w porannym słońcu smakuje jak nigdzie.
A w piwnicy urządzone małe etno-muzeum, w którym Veljo zebrał różne stare sprzęty, stare kilimy, które w tym domu były niegdyś w codziennym użytku. Dla entuzjastów, jedno z łóżek wyłożone jest starym siennikiem.
![]() |
Опанци - opanci, czyli stare, skórzane, plecione obuwie. |
W chłodnej, ale bardzo klimatycznie urządzonej piwnicy znajduje się również stół, przy którym każdy obiad stanie się przyjemnością w czasie letnich upałów.
Pan Veljo bardzo chętnie odkryje tajniki okolicy. Pokaże ścieżki, zaprowadzi na cudowną skałę, z której można obserwować dziesiątki sępów. Załatwi rejs stateczkiem z przewodnikiem po meandrach rzeki Uvac (sam planuje starać się o pozwolenie, na wpłynięcie do Rezerwatu), wraz z wejściem na taras widokowy Molitva oraz krótkie zwiedzanie jaskini lodowej, opowie wiele interesujących historii, poczęstuje rakiją. Pani Mira będzie dla was jak ciocia, czy mama. Mimo, iż póki co nie oferuje posiłków, chętnie upiecze chleb, zrobi kawę, zaproponuje wspólny obiad. Gospodarze nie są męczący, mimo iż lubią z gośćmi posiedzieć i porozmawiać, często znikają zajęci swoimi sprawami. Zdarza się, że wynajmują pokoje, gdy nie są na miejscu, klucze ma sąsiadka.
Cena również jest bardzo przystępna bo ok. 5 euro za noc (lub 500 dinarów). Dodatkowym plusem jest obecność sąsiadki, która oferuje sery, mleko, kwaśne mleko, można u niej zamówić na śniadanie pitę, proję czy na co tam mamy ochotę. Ceny u tej pani są raczej miastowe, ale nadal do zniesienia. Gospodarze na wzniesieniu sprzedają ser kozi.
